Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczaje i obrzędy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zwyczaje i obrzędy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2020

Czas choinki...

Ciekawe kto z Was pamięta jeszcze taką „piosenkę przedszkolną”:

Stała pod śniegiem panna zielona. Nikt prócz zająca nie kochał jej. Nadeszły Święta i przyszła do nas. Pachnący gościu, prosimy wejdź!”

Mała, duża, sztuczna, czy prawdziwa… Ile domów, ludzi, tyle pomysłów na jej najpiękniejsze przystrojenie.

W naszej szkolnej bibliotece również nie mogło zabraknąć choinki, a nawet kilku, wszystkie zostały wykonane oczywiście z papieru i książek.

Podczas Waszej nieobecności w szkole, choinkami opiekuje się Pan Ciastek.


















środa, 8 kwietnia 2020

Wesołych Świąt!


Wiary, która daje oparcie, 

Miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr,

Radości, która dostrzega piękno w drugim człowieku, 

Zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze,

Nadziei, która nigdy nie gaśnie. 


Posłuchajmy wspólnie:

♪ Alleluja, G. F.Haendel

Zwyczaje Wielkanocne sławnych Polaków.

 Jak spędzali Wielkanoc Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Eliza Orzeszkowa, Maria Konopnicka?
    Znakomici pisarze i artyści poświęcali w swoich wspomnieniach wiele miejsca Wigiliom i Świętom Bożego Narodzenia, mniej natomiast najważniejszemu w roku liturgicznym – Wielkanocy. Jednak w licz­nych pamiętnikach i listach można znaleźć ślady przeżyć związanych z tradycją i obyczajowością Dnia Zmartwychwstania Pańskiego. Jak przeżywali go więc ci, którzy na stałe weszli do panteonu twórców pol­skiej kultury?

Państwo Mickiewiczowie żyli w Pa­ryżu bardzo skromnie, ale zarówno w dni powszednie, jak i świąteczne przyjmo­wano polskich i francuskich przyjaciół. Na stole wielkanocnym 27 marca 1846 r. pojawiło się tradycyjne święcone, pęta kiełbas litewskich wędzonych w dymie jałowcowym, a przysłanych z kraju, ba­ranek, ćwikła, ale „największy aplauz wy­wołały mazurki – było ich kilkanaście, po­krytych lukrem i osmażanymi w cukrze bakaliami, tworzyły barwny kobierzec na białym obrusie. Miały różne smaki – wi­leński, cały 
z daktyli i orzechów, oblany pomadkowym lukrem, radziwiłłowski – z samych bakalii pomiędzy opłatkami, suto pokryty zaprawioną rumem polewą i wiele innych. Francuskie damy zachwy­cały się ich smakiem, prosząc panią Celi­nę o przepisy – i rzeczywiście, w jakiś czas później w domach znajomych paryżan serwować zaczęto polskie delicje”.

 Juliusz Słowacki, który podobnie jak Adam Mickiewicz, spędził na obczyźnie wiele lat, czas Wielkiej Nocy przeżywał niekiedy samotnie. O jednej z nich opo­wiedział obszernie w liście do ukochanej matki – Salomei Becu. Była wczesna wio­sna 1857 r. Zamieszkał w starym klaszto­rze w górach Libanu. Żyli tam ormiańscy mnisi. Wspaniałe widoki na półwysep bejrucki, zatokę i góry wywoływały u bardzo wrażliwego poety stany i prze­życia mistyczne. Tam też odwiedził go polski jezuita, namawiając do spowiedzi. Młody Juliusz, który odszedł na jakiś czas od religijnych praktyk, klęcząc przed księ­dzem rozpłakał się, wspominając minio­ne bezpowrotnie szczęśliwe lata wczesnej młodości. Spotkanie z księdzem i atmosfera libań­skiego klasztoru zaowocowały znakomi­tym utworem. Tam właśnie zacząć pisać Anhellego - stylem przypominającym... Biblię.

Kiedy Maria Konopnicka stała się już sławną poetką a jej sześcioro dzieci usamodzielniło się, wolna od trosk wycho­wawczych i roli gospodyni domowej, za którą nie przepadała, zaczęła podróżo­wać.
Wielki Tydzień 1902 r. pani Maria i jej przyjaciółka, malarka, spędzały we Florencji ciesząc się, że nie muszą ani gotować, ani piec. Jednak w miarę upły­wu dni, polska gościnność, w której zo­stały wychowane, wzięła górę i panie upiekły wielkanocny kołacz z serem i baby podolskie, zapraszając kilkoro emi­grantów. Tak upłynął pierwszy dzień świąt. W drugi Maria Konopnicka i Ma­ria Dulębianka zaprosiły biednego emi­granta z Litwy – Talwaszewicza, który noce spędzał w przytułku dla ubogich. Biedak zjawił się w połatanym długim palcie i przeprosił, że nie może go zdjąć, gdyż pod spodem nie ma nic i jest zupeł­nie nagi. Nakarmiony i wyposażony w paczkę z żywnością, otrzymał po świę­tach ubranie, z prośbą, aby nie chodził w samym tylko palcie. Nasza poetka wspo­minała tę florencką Wielkanoc z rozrzew­nieniem.

Przez wiele lat Eliza Orzeszkowa nie tylko pisała, ale także prowadziła wielką działalność społeczną i chary­tatywną. Przedświąteczny czas wiel­kanocny należał do najbardziej praco­witych, Przygotowywano ogromne zapasy jajek, serów, mąki i masła.   Z majątków wielu przyjaciół ziemian nadchodziły wielkie paczki z domowy­mi wędlinami. Pieczono więc ciasta i przygotowywano obfite święcone dla 50 rodzin z Grodna, wspieranych przez panią Elizę i mecenasa Stanisława Nahorskiego. W 1889 roku sławna pisarka wraz z gronem uzdolnionych literacko panie­nek, które u niej mieszkały, upiekła 60 bab, tyleż kołaczy i odpowiednią liczbę mazurków. W Wielki Piątek wieczorem 50 potężnych łubianek o smakowitej za­wartości trafiło pod wskazane adresy. Niektóre dostarczała osobiście. Każda łubianka zawierała kołacz, babkę, ma­zurek, 20 malowanych jaj, pęto kiełba­sy, szynkę i kawał wędzonki. Do świą­tecznego koszyka, przeznaczonego m.in. dla biednych nauczycielek i szlachcia­nek dodawała jeszcze pani Eliza herba­tę, cukier i kawę.

I tak to właśnie nasi sławni świętowali...

Wiosenne święta i zwyczaje słowiańskie.

Dawniej wiosna była bardzo ważnym czasem dla ludzi. Był to okres rozkwitu roślinności oraz końca zimowej stagnacji.  Tradycyjne  wiosenne obrzędy odbywały się ku czci bóstw słowiańskich, tj. Jassy, Perkuna i Jarowita oraz Marzanny. Zwyczaje słowiańskie:


Dziady Wiosenne (20 marca) jest wiosenne święto zmarłych. Nocą tego dnia na ziemie przybywali zmarli, których ludzie starali się obłaskawić. Miało to zapewnić pomyślność, płodność i urodzaj w nadchodzącym roku.

Święto Jare (21 marca) tego dnia rozpoczynano kilkudniowy cykl obrzędów, które miały odgonić zimę i przyzwać wiosnę. Do dzisiaj popularnych zwyczajem, związany z tym świętem jest topienie lub palenie Marzanny.

Zdobienie jajek zwyczaj polegający na ozdabianiu jajek przy pomocy farb, naklejek czy ryciu w skorupkach. Wśród Słowian oznaczało to odradzające się wraz z wiosną życiem. Chrześcijanie zaadaptowali to święto - w ten sposób przedstawiają zmartwychwstałego Jezusa.
Śmigus‑dyngus zwyczaj pochodzący z czasów słowiańskich. Tego dnia ludzie spędzali czas na biciu po nogach gałązkami wierzbowymi lub palmami oraz na polowaniu się wodą. Miało to oznaczać obmywanie się z brudu i chorób jakie pojawiały się przez zimę.
Posłuchajcie koniecznie piosenki, która wprowadzi Was w świąteczny klimat😀
♪ Wielkanocna piosenka










Na moich  kuchennych  parapetach 😀